J. Metwaly, Za pomnika

PROGRAM FILMOWY: Jasmina Metwaly

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie ARENA zapraszamy na pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Antonia Alampi Stój i patrz: prawdziwy świat, który obiecywali, nie jest tam

Film Za pomnika autorstwa Jasmina Metwaly dostępny będzie na blogu w terminie 23-27.07.2014.

Jasmina Metwaly Za pomnika, 2013, wideo 15’58”. Dzięki uprzejmości artystki.

Jasmina Metwaly
(1982) jest egipską artystką i aktywistką urodzoną w Warszawie. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu w 2006 r. oraz studia podyplomowe na Byam Shaw School of Art w Central Saint Martins. Jest członkinią aktywistycznej grupy filmowej Mosireen. Mieszka w Kairze.

Z Jasmina Metwaly rozmawia Dobrila Denegri

Jasmina, urodziłaś się w Polsce i dorastałaś pomiędzy Warszawą i Kairem. Po skończeniu studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, przeprowadziłaś się w 2009 roku do Kairu, i od tego czasu, w ślad za rewolucją, która odsunęła od władzy prezydenta Hosni Mubaraka w 2011, pracujesz z kolektywem mediów społecznych Mosireen i reżyserem Philipem Rizk, promując video aktywizm i dokumentując niepokoje. Czy możesz powiedzieć nam więcej o tym okresie i twoim zaangażowaniu jako artystki i/lub aktywistki?

Moje zaangażowanie w video aktywizm zaczęło się w 2011 roku wraz z rewolucją. Nie planowałam, że będę pracowała w ten sposób. Gdy pojawiły się społeczne niepokoje 2011 roku i ludzie przejmowali ulice, nie wiedziałam, gdzie i kiedy to się skończy. Nikt nie wiedział. Niektórzy ludzie porzucili swoje domy, swoją pracę, nie wiedząc, gdzie ich to zaprowadzi. W rezultacie stali się częścią czegoś większego, oscylującego i zmieniającego się ruchu oporu czy „otwartego tłumu”, którego wielkość nie była niczym ograniczona, za to miała jasny kierunek działania. Chwilę później protestanci zaczęli organizować się w ramach tego dużego tłumu, identyfikować się z różnymi pozycjami w ramach grupy, przywłaszczając sobie nowe narzędzia i zmyślone przestrzenie na rzecz kolektywnych akcji. Żałuję, że tego nie zdokumentowałam.
Po 18 dniach nastąpiło poczucie pustki i zdrady. SCAF (Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego) ogłosiła się ciałem rządzącym okresu przejściowego (do czasu elekcji). Krótkotrwała iluzja poczucia wolności w okresie po Mubaraku nie trwała długo, ludziom została narzucona bardzo czarna rzeczywistość; z organizowaniem masowych ataków na protestantów, przypadkowymi aresztowaniami, wojskowymi procesami cywilów, torturami…W następstwie ich akcji media posiadane i kontrolowane przez państwo, sprowokowały pytania o własność tej narracji, kto i co może mówić na temat rewolucji. Ta i wiele innych niszczycielskich akcji pobocznych utorowały w rezultacie drogę niezależnym projektom medialnym, takim jak Mosireen. Odrzucając proponowaną narrację, zamierzaliśmy stworzyć przestrzeń dla debaty, konfliktu i działania poprzez akcje, gdzie uczestnicy sami decydowaliby, co i w jaki sposób chcą sfilmować. Wkrótce potem idea ta przeobraziła się w bardzo pragmatyczne, fizyczne miejsce dla licznych działań, umożliwiając kontynuowanie filmowania, archiwizowania, tworzenia warsztatów, uwalniając wideo i, co bardzo ważne, przestrzeń do wyobrażania sobie odmiennej rzeczywistości

W jaki sposób praca Zza pomnika odnosi się do doświadczenia bycia porwanym przez olbrzymie społeczne i polityczne niepokoje, a następnie bycia zmuszonym do radzenia sobie z uczuciami, myślami i wspomnieniami tych zawładniętych przez emocje chwil?

Ta praca zaczęła się wraz z esejem, który nigdy nie został przeze mnie ukończony – zakończyło się na serii następujących po sobie tekstów. Pomysł pracy nad filmem pojawił się dużo później, podczas mojej rezydencji artystycznej w Turynie. Miałam kilka miesięcy, żeby się za to zabrać i ten właśnie czas umożliwił mi pracę. Doświadczenie ulicy jest w sposób oczywisty bardzo odmienne od jej reprodukcji. Ale sam proces edycji, to, co dzieje się z materiałem filmowym, gdy wydarzenie już się zakończy lub jeszcze trwa, to coś odmiennego. Lubię myśleć o tym, gdy pracuję. Gdy zakończy się proces filmowania, pierwszą rzeczą, jaką robisz, jest archiwizacja materiału, jego organizacja, zrobienie notatek. W tym sensie może to być bardzo badawcze. Pamiętam pracę nad materiałem filmowym i rozmyślanie nad różnymi trybami uczestnictwa. Spoglądanie z pobliskiego balkonu na walkę Mohameda Mahmouda w realnym czasie było wciąż patrzeniem na wydarzenie. Następnie zejście schodami stanowiło już fizyczne uczestnictwo, wzięcie na siebie ryzyka i pamiętanie, że przebywanie tu może być trudne do pogodzenia z myśleniem o kręceniu filmu. I w końcu oglądanie w kółko całego materiału, przewijanie, cięcie… itd. może błyskawicznie zamienić się w absurdalne ćwiczenie z zakresu estetyki, ale bez całego kontekstu wiele decyzji byłoby niemożliwych do podjęcia. Wydaje mi się, że ostatecznie ta praca jest o tych wszystkich rzeczach.

Jasmina Metwaly conversation with Dobrila Denegri

Jasmina, you were born in Poland and grew up between Warsaw and Cairo. After graduation from the Academy of Fine Arts in Poznan you moved to Cairo in 2009, and since then, and following the revolution that ousted President Hosni Mubarak in 2011, you have been working with social media collective Mosireen and filmmaker Philip Rizk, to promote video activism and document unrest. Can you tell us more about this period and your engagement as artist and/or activist?

My engagement with video activism started in 2011 with the revolution. I wasn’t planning to work in that way. With the social upheaval of 2011 and people taking over the street, I didn’t know where and when this would end. Nobody did. Some people left their houses, their jobs not knowing where it would take them. Consequently, they became part of something larger, a fluctuating and changing resistance or ‘an open crowd’ that has no limits to its size, but with a clear sense of direction. It wasn’t until later that protesters began organizing themselves within that large crowd, identifying different positions within the group, appropriating new tools and imaginary spaces for collective action. I wish I had documented that.
After the 18 days there was a feeling of void and betrayal. SCAF (the Supreme Court of Armed Forces) announced themselves as the ruling body in charge of the transitional period (until elections are held). The short-lived illusion of post-Mubarak’s sense of ‘freedom’ did not last long, forcing on people a very dark reality; organized mob attacks on protests, random arrests, military trials on civilians, torture… In the aftermath of their actions, by default, the state owned and controlled media provoked questions around ownership of the narrative, who gets to speak and how about the revolution. This and many other damaging actions on their side, subsequently paved a way to independent media projects, such as Mosireen. Refuting their narrative, our aim was to create a space for debate, conflict, and action-activity, where participants themselves decide what they film and how they film it. Soon after, an idea turned into a very pragmatic, physical place for a number of activities, making it possible to continue filming, archiving, creating workshops and releasing videos and most importantly a space to imagine a different reality.

How the work From Behind the Monument relates to the experience of being captured by greater social and political upheaval and then having to cope with the feelings, thought and memories of this emotionally charged moments?

This work started with an essay that I was never finished and I ended up turning it into a series of consecutive texts. The idea to work on a film came much later, during an art residency in Turin. I spent some months getting around it and what made it at all possible was time. The experience of the street is obviously very different from its reproduction. But the editing process, what happens with the footage once the event is over, or still ongoing is something else. I like to think about it while working. After filming the first thing you do is archive the filmed material, then organize the footage, take some notes. It can become very investigative in such sense. I remember working on the footage and thinking of the different modes of participation. Looking from a nearby balcony, at the battle of Mohamed Mahmoud in real time, was still about looking at an event. Then going downstairs was about a physical participation, taking risks and remembering and if you are there to ‘be’ it can be difficult to think about filming. Finally, looking at the footage over and over again; rewinding it, cutting it… etc. can quickly turn into an absurd exercise that deals with its aesthetics, but without the context many decisions would have been impossible to make. I guess that at the end this work is about all these things.

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
Otwarcie wystawy

ARENA: ćwiczenia

Natasza i Łukasz studiują kulturoznawstwo, spec. Cyberkultura, na Wydziale Filologicznym UMK w Toruniu. Postanowili zrealizować amatorski film, analizujący i interpretujący wybrane prace wystawy ARENA. Jak sam autorzy deklarują film ma pomóc zagubionemu w poszukiwaniach odbiorcy w zrozumieniu sztuki współczesnej. Pierwsza część w wyczerpujący sposób stara się omówić pracę goszczonego niedawno w CSW znanego i cenionego w świecie artysty Mirosława Bałki. Część druga to analiza filmu Soundtrack Izraelczyka Ben-Nera.

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
Aderemi Adegbite

PROGRAM FILMOWY: Aderemi Adegbite

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie Arena zapraszamy na kolejny pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Jude Anogwih Kontrast charakterów: narodowy wideo-art

Film Piechur Robotnik autorstwa Aderemi Adegbite  dostępny będzie na blogu w terminie 7-13.07.2014.

Aderemi Adegbite Piechur Robotnik, 2011, wideo 2’19”. Dzięki uprzejmości artystki.

Aderemi Adegbite
Jest artystą-dokumentalistą, który w swojej twórczości jako mediów używa poezji, filmu/wideo i fotografii. Jego zdjęcie N65 zwyciężyło w World Youth Movement for Democracy 2012 Photo Contest w kategorii Obrońcy Praw Człowieka. Prace fotograficzne tego artysty były publikowane na łamach prasy w Nigerii i w publikacjach zagranicznych, takich jak np. magazyn Amnesty International „Wordt Vervolgd 2012 / 2013 Edition”.

Aderemi Adegbite rozmawia Dobrila Denegri

W swojej pracy poruszasz się po wielu polach: od fotografii dokumentalnej i fotoreportażu po artystyczne filmy i wideo; od pisania poezji po aktywizm kulturalny i kuratorowanie. Zastanawiam się, czy Twoje podejście do pracy z medium fotografii różni się w jakiś sposób od tego z medium filmu czy wideo. Mógłbyś o tym opowiedzieć na przykładzie pracy Piechur Robotnik?

Jako artysta używam fotografii, sztuki wideo i poezji (słów), aby zaprezentować opinie mogące wywołać dyskurs. Obrazowość jest końcowym produktem moich prac; mogą to być nieruchome/ruchome obrazy lub obrazy fotografowane wraz ze słowami. To interesujące, ale i w pewien sposób stanowiące wyzwanie, żeby pracować z mediami, które łączą się wewnętrznie jak i pomiędzy sobą. Te rodzaje sztuk różnią się wyraźnie, co sprawia, że czuję wyzwanie pracując nad ideą i trybem ich prezentacji.
Piechur Robotnik to dyskusja nad postępem od kolonializmu do feudalizmu. Dwie sceny tego epizodu ukazują dwa różne scenariusze, które są niezależne, ale łączy je ta sama ideologia relacji pan – niewolnik. Misjonarze przychodzą z Biblią (religia stanowi w Nigerii największy problem, będąc dotowaną przez Kapitalistów) obiecując zbawienie w Bogu. Jest to najlepszy sposób, aby uczynić ludzi potulnymi ideologicznie i psychologicznie. Nadzieja jest sprzedawana poprzez codzienność, bez żadnej formy rewolucyjnego ruchu, który często bywa autentyczną ścieżką zbawienia. Jest to widoczne w nieprzerwanych południowo-afrykańskich ruchach wyzwoleńczych.
Czarna i biała scena jest metaforą relacji pomiędzy Zachodem i Południem (Nigerią jako podmiotem). Natomiast scena kolorowa jest żywym obrazem „Nieostrożnego Handlu” – Kapitalizmu. To smutne, że ludzie są zbyt słabi mentalnie, żeby wystąpić przeciwko władzom o swoje prawa.

Czytając jeden z tekstów na twoim blogu/dzienniku zwróciłam uwagę na zdanie „kamera musi mnie widzieć, ponieważ ja chcę być widziany”. Jaki jest obraz Afryki, który chcesz przekazać poprzez swoje prace?

Światowe siły – G8 – dawno temu zrobiły porządek w swoim publicznym wizerunku i dlatego też w większości prac artystycznych z tych krajów jest zakodowana promocja, sugestia lub rezolucja. Edycja jest bardzo ważna w tym biznesie – nie ma pokazywania slumsów, targowisk i innych scen, które mogłyby wywrzeć wpływ na jakąkolwiek branżę. Tymczasem, oczekują jedynie prymitywnych obrazów Afryki, czyli miejsca, gdzie sprzedawany jest ogrom produkcji z tych wysoko uprzemysłowionych krajów. Rynek musi zachować tempo swoich nieustannych wezwań do Pomocy Charytatywnej. Taki jest obraz Afryki kreowany przez imperialistów.
Jako artystę interesuje mnie prezentacja obrazów, które najlepiej tłumaczą mój punkt widzenia lub sytuacja, która wyraża problem w najprostszy sposób. Podkolorowanie sytuacji może jedynie pokomplikować sprawę, złożoność to nie jest droga naprzód. Jednakże, Afryka nie jest kontynentem czy raczej synonimem niedoli, chorób, wojen, ubóstwa – wymieniając tylko niektóre z nich – ale kontynentem niewykorzystanych możliwości i estetyki.
Sfabrykowany obraz jest czasem cięższy niż ten, który się nosi. Jakość dyskusji nad ideą, którą może wywołać obraz jest równie ważna jak on sam. Bardziej interesują mnie obrazy ideologiczne niż te zwyczajne.

Aderemi Adegbite conversation with Dobrila Denegri

Your activity is spanning between many fields: from documentary photography and photo-journalism to artistic film and video, from poetry writing to cultural activism and curating. I wonder if there is, and what would be the difference in the way you work with the medium of photography and the medium of film or video. In this regard, could you tell us also more about the work Walker Worker?

I am an artist who uses photography, video art and poetry (words) to present opinions that can initiate discourse. Imagery is the end product of my works; this could be still/moving images or images photographed with words. It is interesting, but at the same time challenging, to be working with media that are intra and inter connected. There is a sharp difference in the genres, which is the reason it challenging for me when working on ideas and mode of presentation.
Walker Worker discusses the progression of movement from colonialism to feudalism. The two scenes in this episode painted different scenarios that are independent but with the same ideology of master-slave relationship. The missionaries came with the Bible (religion is the greatest problem in Nigeria which is sponsored by the Capitalists) promising salvation that is with God. So, this is the best way of rendering people ideologically and psychologically docile. Hope is sold to them in the daily tracts with no form of revolutionary movement which often is the authentic path to salvation. This is evident in South Africans continuous liberation movements.
The black and white scene is a metaphor on the relationship between the West and the South (Nigeria being the subject). And the coloured scene is the vivid picture of „Commerce without caution” – Capitalism. It is only too sad that people are too weak mentally to begin to challenge the authority for their rights.

Reading one of your texts on your blog/journal I got captured by the phrase “the camera must see me as I want to be seen”. What is the image of Africa you want to conway through your pictures?

The world powers – G8 – have sorted out their Public Relations long time ago and therefore, majority of  artistic works from these countries are codes for either promotion, suggestion or resolution. Editing is very vital in this business – no display of slums, markets and other scenes that could affect any of the brands. Meanwhile, these uncivil images are all they want to see from Africa where the bulk of produce from these industrialized countries are being sold. A market place must maintain its tempo of continuous call out for Charity and Aids. This is the image of Africa created by the imperialists.
As an artist, I am interested in presenting images that best explain my point of view or the situation as the case may be in the simplest term. Colouring the situation will only compound it and complexity is not the way forward. However, Africa is not a continent or rather synonymous to woes, diseases, wars, poverty to list a few, but a continent with untapped possibilities and  aesthetics.
Fabricated image at times is heavier in weight than the bear image. The quality of discourse an idea  can instigate through an image is equally important as the image itself. I am interested in the ideological image than the ordinary image.

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
Victor Ehikhamenor. Coming and going- before the walls crumble (2012).

PROGRAM FILMOWY: Victor Ehikhamenor

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie Arena zapraszamy na kolejny pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Jude Anogwih Kontrast charakterów: narodowy wideo-art

Film Przychodzenie i odchodzenie: zanim mury runą autorstwa Victora Ehikhamenora dostępny będzie na blogu w terminie 30.06 – 06.07.2014

nowe

Victor Ehikhamenor, Przychodzenie i odchodzenie: zanim mury runą , 2011, wideo 10’39”. Dzięki uprzejmości artysty.

Victor Ehikhamenor
Jest nigeryjskim artystą wizualnym, fotografem i pisarzem. Tworzy głównie abstrakcyjne, symboliczne i politycznie zaangażowane prace, blisko związane z królestwem Beninu, gdzie niegdyś mieszkał. Jego dzieła są inspirowane dualizmem afrykańskiej tradycji religijnej i przechwytywanych wpływów zachodniej wiary; wspomnień i nostalgii. Symbole i motywy, których używa są reminiscencją sztuki świątynnej obecnej w wiosce, w której spędził dzieciństwo. Ehikhamenor ma pracownie w Lagos (Nigeria) i Maryland (USA).

 

Victor Ehikhamenor rozmawia z Dobrilą Denegri

Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej na temat wideo Przychodzenie i odchodzenie: zanim mury runą, co kryje się za twoją akcją rysowania na ścianie?

W czasie pracy nad tym wideo wybrałem się do mojej rodzinnej miejscowości Uwessan w regionie Edo w Nigerii i jedną z rzeczy, które tam zauważyłem, było zniknięcie tutejszych malowideł ze ścian świątyni i z innych miejsc kultu. Jako dziecko podziwiałem te wspaniałe dzieła sztuki, które znajdowały się właściwie wszędzie, teraz nie ma ich już wcale. Poprzez moje wideo zamierzałem pokazać efemeryczną naturę tej nieudokumentowanej sztuki w mojej wsi, więc rysowałem na ścianach galerii, a pod koniec wystawy starłem rysunki, nadając temu działaniu bardziej współczesną formę, uwiarygadniając go w pewien sposób.

Dzielisz pracę i życie pomiędzy Nigerią i USA. W jaki sposób poprzez twoje video, malarstwo, fotografię i pisarstwo odnosisz się do miejsca swojego pochodzenia?

Moje prace opierają się na idei wspomnień i nostalgii, wizji domu, który się opuściło. Może to być ujęcie metafizyczne, a czasami przejawia się jako realizm magiczny. Jako dziecko dorastałem w bardzo żywym środowisku i teraz, gdy zaczynam jakąkolwiek pracę artystyczną, najpierw zagłębiam się w przeszłość, wspomnienia mocno wpływają więc na moje dzieła, czy są to sztuki wizualne, fotografia, wideo czy pisanie.
Gdy pracuję w Ameryce, odnoszę się do domu, do domu, którym jest Nigeria, czasami obejmując nawet swoją wyobraźnią cały kontynent afrykański. Ale gdy pracuję w Nigerii, jestem w zasadzie w domu, a wówczas patrzę w przeszłość i najbliższe otoczenie i widzę, jak prowadzą ze sobą dialog. Dla mnie interesujące w sztuce jest to, jak ludzkie historie nadają kształt opowieściom, które następnie stają się historią w tym nieprzerwanym cyklu życia.

Victor Ehikhamenor conversation with Dobrila Denegri

Could you tell us more about the video Coming and Going: Before the Walls Crumble, what is the story behind your action of drawing on the wall?

I had travelled to my ancestral village of Uwessan, in Edo state, Nigeria at the time of the making of the video and one of the things I noticed was the disappearance of the ancestral art on shrine walls and other places of worship. As a child, these great works of art on walls were everywhere, now they are all gone. The video is to show the ephemeral nature of such undocumented art in my village, hence I drew on the wall of a gallery and at the end of the exhibition I also wiped it out, but captured it in a more contemporary form that can keep it as look as possible.

You are living and working between Nigeria and US. How do you relate to your place of origin through your video, painting, photography and writing?

My works are thematically based on the idea of memories and nostalgia, home while away. This could be metaphysical, other times they manifest as magical realism.
I grew up in a vibrant environment as a child, whenever I want to make any form of art, I dig into that past, and the memories bear heavy on my works, be it visual art, photography, video or writing.
When I am working in America, I reference home, home being Nigeria but sometimes I expand my imagination to cover the entire continent of Africa. But when I am working in Nigeria, I am pretty much at home and all I do is look at the past and immediate environment and see how they talk to each other. What interests me in making art is how human history shapes stories and how such stories become history, in a that continuos cycle of life.

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
imagex929x522

PROGRAM FILMOWY: Adejoke Tugbiyele

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie Arena zapraszamy na kolejny pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Jude Anogwih Kontrast charakterów: narodowy wideo-art

Film AfroOdyseja IV: 100 lat później autorstwa Adejoke Tugbiyele dostępny będzie na blogu w terminie 23 – 29.06.2014

dd

Adejoke Tugbiyele, AfroOdyseja IV: 100 lat później, 2013, wideo 14’25”. Dzięki uprzejmości artystki.

Adejoke Tugbiyele
Zdobyła tytuł licencjata w zakresie nauk o architekturze na New Jersey Institute of Technology (2002) oraz magisterium w zakresie sztuk pięknych na Maryland Institute College of Art (2013). Otrzymała wiele nagród, m.in. stypendium Fulbrighta w latach 2013–2014.

 

Adejoke Tugbiyele rozmawia z Dobrilą Denegri

Jaka jest sytuacja populacji LGBTI w Nigerii i czy sztuka podejmująca temat praw LGBTI może być pokazywana publicznie?

Od czasu podpisania ustawy anty-gejowskiej w Nigerii 7 stycznia 2014 roku społeczność LGBTI żyje w strachu. Strach dotyczy całego zakresu problemów – od utraty pracy po utratę życia. Wiele osób czuje złość, jest przybitych, zdarzają się też samobójstwa, ponieważ nie widać końca dyskryminacji i nadużyć w stosunku do niewinnych ludzi ze strony rządu federalnego. Także wiele osób padło ofiarą grup przestępczych i było niepotrzebnie skazanych na pobyt w więzieniu. To jest bardzo trudny czas dla tej społeczności.

Zrealizowałaś serię filmów zatytułowaną AfroOdyseja – mogłabyś powiedzieć nam więcej o tej pracy i wyjaśnić, jak odnosi się ona do Twojej działalności jako aktywistki?

Wyreżyserowałam AfroOdyseję jako serię eksperymentalnych wideo, we współpracy z moją partnerką OluShola Cole, stosując światło, dźwięk, perfomans/ruch, kostium i muzykę w taki sposób, aby wyrażały jedność pomiędzy duchowością i seksualnością. Pierwsze trzy części były bardzo abstrakcyjne, niemal bez żadnej narracji i tekstu, podczas gdy ostatnia – AfroOdyseja IV używa tekstu, specyficznej scenerii i formalnych rozmów w taki sposób, że całość jest osadzona w Nigerii bardzo konkretnie. Także w tej ostatniej części duchowość jest zdefiniowana w bardzo otwarty sposób. Podczas gdy sam performans odbywa się w Kościele, to w film wplecione są sceny z Festiwalu Shango w tradycyjnej Świątyni w Osun. Jako aktywistce, mój film pomaga mi rozpowszechnić przesłanie tolerancji i włączenia, w czasie gdy opowiadam światu o historycznych i obecnych uwarunkowaniach w Nigerii związanych z prawami człowieka.

Adejoke Tugbiyele conversation with Dobrila Denegri
What is the condition of LGBTI population in Nigeria and could art dealing with LGBTI rights be shown publicly?

Since the singing of the Anti gay bill in Nigeria on January 7, 2014 the LGBTI community had been living in fear. The fear ranges from things like loss of work to the fear of death. Many people are also angry, depressed, and have become suicidal because they see no end to the discrimination and abuse by the federal government of innocent people. Also some people have been attacked by mobs and sentenced to jail unnecessarily. It’s a very difficult time for the community.

You have realized series of films entitled „AfroOdyssey” – could you tell us more about this productions and how they relate to your activist work.

I directed „AfroOdyssey” as a series of experimental videos, co-produced with my partner OluShola Cole, to use light, sound, performance/movement, costume and music in ways that speak to the connections between spirituality and sexuality. The first three series were very abstract without much narrative or text, while the most recent one – „AfroOdyssey IV,” makes use of text, specific scenery and formal interviews so that the work is more grounded in the site of Nigeria specifically. Also in this last series spirituality is defined very openly. While the performance takes place within a Church, scenes from a Shango Festival at the Osun traditional Shrine are woven into the film. As an activist, my film work helps me spread messages of tolerance and inclusion while educating the world about historical and current conditions in Nigeria related to human rights.

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
Mirosław Bałka, Pukając, 2014, instalacja

ARENA: wykład Mirosław Bałka

24 czerwca w ramach serii spotkań odbywających się w przestrzeni ekspozycji, będziemy mieli okazję spotkać się z jednym z czołowych artystów uczestniczących w wystawie – Mirosławem Bałką. Wygłosi on specjalnie przygotowany na tę okazję wykład zatytułowany „Sztuka i percepcja wzrokowa. O sztuce współczesnej i okolicach”.

balka_b1_krzywe_popr
Mirosław Bałka (ur. 1958) – rzeźbiarz, zajmuje się również rysunkiem i filmem eksperymentalnym. W 1985 r. ukończył Akademię Sztuk Pięknych, gdzie od roku 2011 prowadzi Pracownię Działań Przestrzennych na Wydziale Sztuki Mediów. Otrzymał Stypendium Miesa van der Rohe w Krefeld. Członek Akademie Der Kunste w Berlinie. Brał udział w ważnych wystawach międzynarodowych m.in.: Documenta w Kassel (1992), Biennale w Wenecji (1990, 1993, 2003, 2005, 2013), The Carnegie International w Pittsburgh (1995), Biennale w Sao Paulo (1998), Biennale w Sydney (1992, 2006), Biennale w Santa Fe (2006). W 2009 zrealizował projekt „How It Is” w Turbine Hall, Tate Modern w Londynie. Jest autorem pomnika ofiar katastrofy promu „Estonia” w Sztockholmie (1998). Jego prace znajdują się w ważniejszych kolekcjach muzealnych na świecie m.in. : Tate Modern, Londyn; Van Abbemuseum, Eindhoven; MOCA, Los Angeles; SFOMA, San Francisco; MOMA, Nowy Jork; Hirshhhorn Museum, Waszyngton DC; Art Institute, Chicago; The Carnegie Museum of Art, Pittsburgh; Museu Serralves, Porto; Moderna Museet, Sztockholm; Kiasma, Helsinki; Kroller Muller, Otterlo; The National Museum of Art., Ateny; The National Museum of Art, Osaka; The Israel Museum, Jeruzalem; w Polsce m.in.: Muzeum Sztuki, Łódź; CSW, Warszawa; Zachęta, Warszawa; Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa; Muzeum Narodowe, Wrocław; MOCAK, Kraków.

Fotorelacja z wykładu
Foto. Natalia Miedziak

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
10151134_682285298492093_8122837658696428263_n

ANEKS: Zbyszko Trzeciakowski – Probabilizm stanu pozornego

Fotorelacja z otwarcia 3 część projektu Milczenie Marcela Duchampa jest przeceniane: Zbyszko Trzeciakowski – Probabilizm stanu pozornego

wystaw potrwa do 24 sierpnia


Foto. Natalia Miedziak

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
To Act Between Parties to Effect an Agreement (T.B.B.B.B.A.B.B), 2013 Wood, screen print, drawing pins and pencil

PROGRAM FILMOWY: Ima-Abasi Okon

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie Arena zapraszamy na kolejny pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Jude Anogwih Kontrast charakterów: narodowy wideo-art
Film  autorstwa  Ima-Abasi Okon dostępny będzie na blogu w terminie 16 – 22.06.2014

Ima-Abasi Okon

Ima-Abasi Okon ************************* , 2013, wideo 3’58”. Dzięki uprzejmości artystów.

Ima-Abasi Okon
Ukończyła studia w Central Saint Martins College of Art w Londynie. Jej wynikająca z prowadzonych badań praktyka artystyczna zakłada częste łączenie technik analogowych i cyfrowych, co tworzy bardzo zróżnicowany dorobek. Ostatnio została nagrodzona członkostwem w Królewskiej Akademii Sztuki w Londynie.

O filmie opowiada Ima-Abasii Okon:

 Chciałabym zapytać o ten konkretny film wideo, który ma tak szczególny tytuł: 25 razy powtórzony symbol gwiazdki (*) – masz za sobą doświadczenie szkoły projektowania graficznego i komunikacji i pracujesz nad kwestiami języka i sposobów, w jaki mówione słowa zostają przekształcone w znaki. Na co wskazuje tytuł? I jaki jest związek pomiędzy dramatycznym obrazem a słownym/graficznym opisem?

Ten tytuł właściwie został mi nadany. Wysłałam wideo do twórców, z którymi akurat pracowałam, a oni gdzieś pomiędzy wierszami wyłapał te gwiazdki jako tytuł, zaczęłam przedzierać się przez swoje mejle, żeby zobaczyć, skąd się to wzięło, ale niczego takiego nie znalazłam. Spodobał mi się natomiast sam ten incydent, bo jest to po części coś, czym interesuję się w mojej pracy – tym jak język zostaje zmieniony lub jak się nim manipuluje, jak pewnym rzeczom nadaje się nadmierne znaczenie, jak są przeeksponowane. I, wracając do gwiazdek, ludzie używają pewnych znaków informacyjnych, żeby coś ukryć i to dla mnie też jest interesujące, a w tym przypadku spodobał mi się zresztą już sam widok 25 gwiazdek, i fakt, że ludzie ciągle o niego pytali, a potem dopytywali się, czy jestem tego pewna- lubię ten dialog. Dla mnie sam tytuł i to, skąd się wziął, mówią dużo o mojej pracy. Znalazłam te dwa wydarzenia, które mnie zainteresowały, a zwłaszcza gesty, które im towarzyszyły – bombardowanie w Iraku i eksplozję czy raczej rozrywanie bombą wieloryba na Florydzie – te gesty były takie same i wyrażały brak różnic pomiędzy tymi wydarzeniami. Stworzyło to więc strukturę, do której byłam bardzo przekonana i chciałam dodać jeszcze warstwę interfejsu, która byłaby o wiele subtelniejsza i medium filmu pozwoliło mi na to. Podobał mi się także język i dźwięk towarzyszący obu tym wideo. W prezentacji wydarzenia związanego z wielorybem na Florydzie było nawet więcej przemocy niż w wybuchu bomby w Iraku. Wszystko było wcześniej przygotowane, ustawione, omówiono to, co zaraz się zobaczy. Natomiast, jeżeli chodzi o Irak, nie było żadnego przygotowania, trzeba było po prostu patrzeć. Tak więc wydarzenie na Florydzie wyglądało nawet na bardziej bezwzględne niż to w Iraku. Film pozwolił mi na zestawienie tych faktów, być może nie zrobiłam nawet wiele, chciałam, żeby po prostu te wydarzenia zaistniały. Dla mnie jest to po prostu połączenie tych dwóch desperackich zdarzeń, które w pewien sposób należą wzajemnie do siebie. Wprowadziłam tu też dwie postaci, którym się przyglądam – postacie eksperta i filozofa, które pochodzą z praktyki życia codziennego. Są to dwie postacie, którymi operują media i społeczeństwo poprzez formę ich języków – specyficznych dla dyscyplin i ekspertyz, które uprawiają. Ciekawi mnie, jak ci dwaj bohaterowie poruszają się w swoich własnych obszarach zainteresowań, jeden z nich mówi o religii, wierze, drugi o aspektach technicznych, regulacji, urzędzie. I jak obaj próbują rozwiązać problem, i, tak naprawdę, oni niczego nie rozwiązują, tylko, analogicznie, także rozdrabniają go na miliony drobnych części.

 

 

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail
a

PROGRAM FILMOWY: Chaja Hertog & Nir Nadler

W ramach Programu filmowego towarzyszącego wystawie Arena zapraszamy na kolejny pokaz filmowy z programu kuratorowanego przez Katerine Gregos Performatywny opór

Film Żniwa autorstwa Chaja Hertog & Nir Nadler dostępny będzie na blogu w terminie 09 – 15.06.2014

Chaja Hertog & Nir Nadler, Żniwa, 2013, wideo 11’14”. Dzięki uprzejmości artystów
Chaja Hertog & Nir Nadler
Choreography: Aitana Cordero Vico
DOP: Diderik Evers
Sound Design:Yuval reuven & Daniel Meir
Production: Family Affair Films | Spain 2013 

 

Chaja Hertog &Nir Nadler rozmawia Dobrila Denegri

Czy moglibyście powiedzieć nam coś o sobie i swojej współpracy?

Chaja Hertog (Amsterdam 1978) i Nir Nadler (Hajfa 1977) to duet artystyczny z Amsterdamu, którego działalność zawiera się w dyscyplinach ściśle określonych w czasie – od performance i instalacji do fotografii i filmu. Jeśli chodzi o narrację, są to dzieła abstrakcyjne, natomiast w sferze wizualnej ekspresyjne; nasze wspólne prace zapraszają widzów w podróż do świata wyobraźni, a przy tym rzucają wyzwanie nawykom w postrzeganiu tego, co widzimy i co sobie wyobrażamy.
Po opuszczeniu Akademii Gerrit Rietveld (Wydział Audiowizualny) w roku 2006, Hertog kontynuowała edukację w Królewskiej Akademii Sztuki (Wydział Sztuki i Nauki) w Hadze, gdzie uzyskała tytuł magistra sztuki, Nadler ukończył studia w DasArts, Master of Theatre w Amsterdamie. Hertog i Nadler są partnerami nie tylko w działalności artystycznej, ale również w życiu prywatnym. To zamazanie granicy między życiem zawodowym a prywatnym nie pozostaje bez wpływu na ich twórczość, w której realizują wspólne wizje artystyczne.
Jedną z naszych głównych motywacji jest chęć rozwijania zdolności postrzegania rzeczy, które znamy, w nowatorski sposób, i proponowania nowego na nie spojrzenia. Nasze prace dotyczą więc komunikowania się i współdziałania z publicznością, staramy się w związku z tym nie tworzyć niczego, co wymagałoby posługiwania się specjalnym językiem sztuki współczesnej. Naszym celem za każdym razem jest stworzenie pracy, która może wywołać ciekawą dyskusję między krytykiem sztuki i sąsiadem z mieszkania obok, przy czym żadna z tych osób nie będzie patrzyła na drugą z góry.

W swojej działalności wykorzystujecie różne media i poruszacie się w obrębie różnych dyscyplin, od filmu do tańca, muzyki i performance. Również film Żniwa, który otrzymał wiele nagród i wyróżnień na międzynarodowych festiwalach, jest w pewnym sensie dziełem „choreograficznym”. Jak powstała koncepcja tej pracy oraz współpracy z choreografką Aitaną Cordero Vico?

Harvest zaczyna się niecodziennym zdarzeniem w gaju oliwnym, jedno z drzew rozpoczyna bunt. Spontaniczny protest rozprzestrzenia się, zbiera się oddział policji, którego zadaniem jest stłumienie powstania.
Od kilku lat podejmujemy zagadnienia dotyczące ciała i krajobrazu, ciała jako krajobrazu.
Uważamy, że taniec jest konsekwencją działania, a nie zestawem kroków i figur.
Współpraca z choreografką Aitaną była dla nas bardzo inspirująca, ponieważ dzięki niej mieliśmy okazję wypróbować inne metody pracy, wiele się przy okazji nauczyliśmy. Aitana inicjuje proces transformatywny, w którym tancerze nie muszą zapamiętywać kroków i ruchów, lecz stają się całkowicie cielesnością. Kierowanie statkiem, na którego pokładzie znajduje się troje kapitanów, nie zawsze jest proste, ale w tym wypadku miało pozytywne skutki. Wyzwaniem okazało się filmowanie na otwartym powietrzu ze względu na światło i warunki pogodowe, ale z drugiej strony wykorzystanie przyrody jako sceny teatralnej ma w sobie coś magicznego, ponieważ jest ona nieprzewidywalna i robi co jej się podoba.

Chaja Hertog (1978, Amsterdam) i Nir Nadler (1977, Hajfa) oboje mieszkają i pracują w Amsterdamie. W swej twórczości używają różnych mediów, m.in. performansu, instalacji, filmu, fotografii i kulturowych interwencji. Oboje ukończyli Gerrit Rietveld Academy of Art. Później Hertog uzyskała tytuł magistra na Wydziale Sztuk i Nauk Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hadze, a Nadler ostatnio ukończył DasArts – Master of Theatre w Amsterdamie. Poza tym, że Hertog i Nadler tworzą związek artystyczny, również w życiu są parą. Przenikanie się tego, co zawodowe i prywatne znacząco wpływa na ich proces twórczy, w którym czynniki te spotykają się w ramach wspólnej artystycznej wizji. Zwięzła jeśli chodzi o narrację, a ekspresyjna w obrębie wyobraźni, twórczość Hertog i Nadlera oferuje mentalną podróż przez światy wyobrażone, podważając percepcję publiczności poprzez grę między tym, co widzialne i tym, co wyobrażone.

Chaja Hertog &Nir Nadler conversation with Dobrila Denegri

Can you tell us a bit more about your cultural and academic background and also about your way of working together like a couple?

Chaja Hertog (Amsterdam 1978) and Nir Nadler (Haifa 1977) are an artist duo based in Amsterdam whose work spans the spectrum of time-based disciplines from performance and installation, to photography and film. Abstract in terms of storytelling and expressive in terms of imagery, our collaborated work invites the audience to a journey into imaginary worlds while challenging the perception of what is seen and imagined.
After graduating from the Gerrit Rietveld Academy (audiovisual department) in 2006, Hertog continued on to receive her MFA from the Royal Academy of Arts (ArtScience Department) in the Hague, and Nadler completed his MFA from DasArts, Master of Theatre, in Amsterdam. Apart from their partnership in art, Hertog & Nadler are also partners in life. This blurring between professional and personal is reflecting into their creative process, in which we meet one another in a shared artistic vision. One of the main motivations in our art practice is to develop the ability to re-look at something that is actually quite familiar, and to suggest an alternative point of view to it. Ultimately if our work is about anything than it’s about communicating and engaging with an audience, thus we try to make work, which does not require any special dictionary in contemporary art. The ambition is each time to make a piece that might evoke an interesting conversation between the art critic and your next door neighbour, without neither of them being condescending to each other.

Your work is developed through different media and disciplines, from film, to dance, music and performance. Also the film Harvest, which received many rewards and acknowledgments on international festivals, is a sort of “choreographed” piece. Could you tell us a bit more about concept of this work and collaboration with choreographer Aitana Cordero Vico.

Harvest begins with an unusual phenomenon that occurs in an olive grove, when one of the trees begins to revolt. As this spontaneous protest spreads, a police squad rallies through the landscape in an attempt to suppress the uprising.
​F​or the past several years, we have been examining topics revolving around the body, the landscape, and the body as a landscape.
We consider dance as a consequence of committed actions, rather than an accumulation of steps and forms.
Working ​together ​with choreographer Aitana has been inspiring because cause it gave us the chance to try a different work methodology and that has been a learning experience we cherish. Aitana dives into a transformative process in which her performers do not memorise steps and movements but fully embody extreme physicality. Operating a ship with 3 captains on board, so to speak, is not always an easy task, but it has definitely been productive. Filming outdoors has also been a challenge due to natural restrictions of daylight and weather conditions, but than again ​having nature as our theatrical podium ​has a magical quality simply because unpredictable and has a will of its own.

 

FacebookTwitterPinteresttumblrEmail